Znalazły dom

Tutaj zamieszczone są zdjęcia i opisy tych szczęśliwych stworzeń które znalazły dom. Prosimy nowych Właścicieli o dodanie komentarza na temat adoptowanego Ciapkota. Prosimy skorzystać z formularza kontaktowego. Prosimy pamiętać, że wszystkie komentarze są moderowane (sprawdzane pod kontem obraźliwych lub nieprawdziwych treści).
Z powodu przenoszenia strony, stare wpisy będą uzupełniane w ramach możliwości, z powodu braku daty dodania, będą nadawane daty orientacyjne, dość odległe w czasie.
Zapraszamy!

Izolda o Białych Łapkach, czyli smutny los porzuconych…

Koteczka została zaadoptowana Gdyby Izolda o Białych Dłoniach miała nieco lepszy piar, średniowieczna legenda brzmiałaby zupełnie inaczej. Bedier opłakiwałby smutne losy nieszczęsnej dziewczyny, która zwiedziona obietnicą miłości, poślubiła niewiernego Tristana. Dowiedzielibyśmy się jak wiele łez przelała, nim rozpacz doprowadziła ją…

Czika

Czika – 432/12 – sunia została zaadoptowana. Młoda niewielka suczka. Trafiła do schroniska po śmierci swojego właściciela. Czika jest bardzo energiczną, mądrą suczką. Jest stęskniona za człowiekiem. By tylko być blisko człowieka jest w stanie przeskoczyć nawet najwyższe ogrodzenie!;) Nie…

Wermus

Wiadomości od Wermusa z nowego wspaniałego domu: Dzień dobry. Już jakiś czas temu zbierałam żeby napisać. W listopadzie adoptowaliśmy Wermusa (schroniskowego dziadka). Psiak jest kochany, zaczyna machać ogonem, niestety się nie łasi, ale m…yślę, że wszystko jeszcze przed nami. Nie…

Lonia – miła, ładna, młoda – co jeszcze robi w schronisku???

Koteczka została zaadoptowana. Są koty, które wygrywają umaszczeniem. Na niejednego rudzielca, gdyby przefarbować go na bury kolor, nikt by nawet nie spojrzał. Lonia wyróżnia się urodą pomimo biało-burego futerka. Drobna, szczupła, proporcjonalnie zbudowana, o wyrazistym spojrzeniu koteczka zapowiada się na…

Tak to zwykle bywa: gdy chorują ludzie, cierpią koty

Huba został zaadoptowany.   Gdy rozległ się dźwięk syreny karetki pogotowia, Huba schował się pod kanapą. Po domu kręcili się obcy ludzie. – Trzeba go zawieźć do schroniska – powiedziała sąsiadka, kiedy już wszystko ucichło. Huba bez protestu pozwolił się…

Reklama