Czy starość i choroba to wyrok skazujący na porzucenie?

Samotność porzuconych zwierząt boli każdego dnia! Pomóż nam ratować bezbronne zwierzęta! Co czuje psi czy koci staruszek, który niedowidzi i niedosłyszy, stawy odmawiają mu posłuszeństwa, wątroba daje się we znaki, nerki już nie są tak sprawne, jak kiedyś? Co czuje takie zwierzę, które staje się niepotrzebnym balastem, nie pasuje do wystroju wnętrza, a do tego nieprzyjemnie pachnie, jest chore i ma demencję? Co dzieje się ze zwierzętami na starość?

W najlepszym wypadku dożywają końca swoich dni u boku kochającej rodziny. W najgorszym -zostają porzucone, wyrzucone z pędzącego samochodu, przywiązane do drzewa w lesie, czy też nawet okaleczone. Jeżeli mają szczęście, zostają zauważone przez anioła i trafiają do schroniska, jednak pobyt staruszka za schroniskowymi kratami to prawdziwy dramat. Te zwierzęta sobie zwyczajnie nie radzą. Często to wyrok, ponieważ bardzo rzadko zdarza się, że ktoś przyjdzie i powie „chcę najstarszego i najbardziej schorowanego zwierzaka.” Adopcja dziadziusia to prawdziwy cud!

Zastanawialiście się kiedyś, gdzie trafiają zwierzęta, które uległy wypadkowi? Otóż wiele z nich trafia do naszego schroniska, gdzie zapewniamy im niezbędną opiekę medyczną, otaczamy troską i miłością. Za każdym razem mamy poczucie, że pomoc i czułość, którą od nas otrzymują to być może jedyny dobry dotyk, jaki poczuły w swoim życiu. No bo jakie życie miał zwierzak, który na stare lata zamieszkuje schroniskowy boks, lub po wypadku nie jest odbierany przez opiekuna? A przecież takie zwierzę było wierne w każdej chwili spędzonej z człowiekiem. Zwierzęta są zawsze szczere wobec nas. To my, ludzie sprawiamy im zawód.

Naszym zadaniem i celem jest pomoc zwierzętom. Starszym, niepełnosprawnym, schorowanym, wykluczonym, wyniszczonym, pozostawionym samym sobie. Niestety same dobre chęci i nasze zaangażowanie nie wystarczą. Aby mądrze pomagać, potrzebne są do tego środki finansowe. Aktualnie w naszym schronisku przebywa bardzo wiele psich i kocich istot, które wymagają stałego leczenia, rehabilitacji, zabiegów, operacji, często ratujących ich życie. Każdego dnia walczymy o lepsze jutro dla tych, które same o pomoc poprosić nie potrafią.

Za każdą tabletkę, każdy zastrzyk, każdą kroplówkę, suplement dla naszych pacjentów musimy zapłacić albo prosić o darowizny, a niekiedy leczenie jednego zwierzaka to około 400 – 500 zł miesięcznie wraz ze specjalistyczną dietą. O takie zwierzaki nikt nie pyta, nie urywają się telefony z chęcią adopcji. Takie zwierzęta „mieszkają” w schronisku często do ostatnich dni swojego życia. Skoro nie mają tyle szczęścia, by odejść w objęciach ukochanego człowieka, nie mają szansy być w centrum zainteresowania jednej osoby przez cały czas do końca dni, zależy nam by miały pełną opiekę medyczną, udzieloną pomoc i komfort życia na miarę naszych możliwości…

Aby przybliżyć Wam skalę niesionej pomocy, przedstawiamy kilka liczb. Każdego dnia średnio około 15-20 kotów potrzebuje kroplówek (w sezonie letnim, kiedy trafiają małe kocięta, jest ich około 30), około 30 – 40 kotów wymaga każdego dnia podawania tabletek, zastrzyków, suplementów. Choroby, z którymi zmagają się nasi podopieczni (często przez bardzo długi czas) to: koci katar, niewydolność nerek, choroby wirusowe, grzybica, brak odporności spowodowana wycieńczeniem, świerzb, problemy z pęcherzem, złamania, zranienia, plazmocytarne zapalenie opuszków lub dziąseł, brak apetytu, niewydolność wątroby, depresja, nowotwory. Koty w schroniskach chorują bardziej, są delikatniejsze, gorzej znoszą stres.

Choroby, z jakimi zmagają się nasi psi podopieczni to złamania, zranienia, wycieńczenie, choroby skóry (świerzb, grzybica, nużeniec), kaszel kennelowy, niewydolność nerek, niewydolność trzustki, choroby tarczycy, depresja, przewlekłe choroby serca, zapalenia uszu, oczu, guzy listwy mlecznej, nowotwory, choroby towarzyszące starości, otyłość, zwyrodnienia stawów. Średnio na stałym leczeniu przebywa około 40-50 psiaków, kroplówkowanych jest około 7.

Jak sami widzicie, każdego dnia nasze zwierzaki potrzebują pomocy. Niestety czasu zatrzymać się nie da, ale dzięki Waszemu wsparciu możemy im zapewnić najbardziej godne warunki, jakie są możliwe w schronisku. Wszystko, co możemy ofiarować staremu, choremu przyjacielowi, to troskliwa opieka, miłość, zrozumienie i akceptacja. W końcu nasz spokój, cierpliwość i wsparcie to emerytura, na którą pracowały całe życie. Im już nie zostało wiele czasu i są zdane w stu procentach na pomoc naszą i naszych wolontariuszy. To przygnębiające patrzeć na niedołężność i cierpienie zwierząt spędzających jesień życia w schroniskowym boksie.

Karma dla seniorów, karma specjalistyczna, leczenie, suplementy, to wszystko generuje bardzo duże środki, których ciągle nam brakuje. Prosimy Was dzisiaj o pochylenie się nad tymi najsłabszymi, najbardziej potrzebującymi. Tymi, których sierść już dawno pokryła się srebrem. Starość to przecież etap życia każdego z nas i nikt nigdy nie powinien zostać z nią sam, w chorobie i potrzebie. Nie pozwólmy na umieranie w samotności. Wyleczmy bezdomność, ofiarując im nasze serca.\

Wesprzyj naszą zbiórkę. Pomóż nam pomagać bezdomnym zwierzętom https://www.ratujemyzwierzaki.pl/naratunekbezbronnymzwierzetom

Za każdą pomoc dziękujemy z całego serca w imieniu wszystkich chorych, starych, potrzebujących zwierzaków przebywających pod naszą opieką.

Post navigation